ZA KULISAMI
16 April 2010 | PORTRAIT, PRYWATNE, WEDDING | 8 Comments
Zainspirowany wpisem mojego kolegi po fachu, Kacpra Olejnika, postanowiłem pokazać kilka zdjęć zrobionych mnie podczas pleneru Kasi i Grześka. Zdjęcia zostały zrobione przez mamę Kasi (serdecznie dziękuję). Niestety zdjęć ‘backstageowych’ z reportażu długo nie będzie, ponieważ lubię i wygodniej mi jest pracować samemu. Jest jednak nadzieja – szkolę powoli mojego przyszłego asystenta ;)


I przy okazji trochę prywatnych:


Adam ja też jestem fanem pracy samemu, ale taki chwilowy team jako nowe doświadczenie to bardzo fajna sprawa – polecam choć jednorazowo się o tym przekonać :)
Jasne, kiedyś na pewno spróbuję. Może na początku jako 2nd shooter.
Jednorazowa asysta doświadczonego fotografa w celu zrobienia kilku fot backstage m.in. na bloga to bardzo fajna sprawa.
Ja poza tym szukam dobrego filmowca :)
Myślę, że takie doświadczenie jest korzystne dla obu stron – mniej doświadczony fotograf może się czegoś nauczyć i podpatrzeć, a ten bardziej pro ma w jakiś sposób uwiecznioną swoją pracę od kuchni:)
Ja się obawiam jednego – czy fotograf, który wie, że jest tym drugim powstrzyma się przed wejściem w kadr pierwszemu, wiedząc, że ustrzeli bardzo dobre ujęcie? :)
No jeśli umowa jest prosta czyli second to second a first jest firstem to chyba nie ma o czym mówić ;P
nie mnie a mi ;)
oj tam oj tam