HEL. Pół roku później.
5 February 2010 | PRYWATNE | 3 Comments

Dzisiaj mieliśmy być w Warszawie, jednak historia tak się potoczyła, że wylądowaliśmy na Helu. Odświeżyć wspomnienia ;) Chodziliśmy po zamarznętej zatoce. Krótko tak spacerowaliśmy bo mróz szczypał w uszy i nos.





szybko ten czas leci:)
Oj, tak – to prawda, dlatego trzeba kożystać z życia :)
ale teraz nie jeździliscie na rowerach;p?